b

b

-

-
Visar inlägg med etikett engelsk vallmo. Visa alla inlägg
Visar inlägg med etikett engelsk vallmo. Visa alla inlägg

torsdag 13 juni 2013

I min trädgård... / W moim ogrodzie...


Idag är det bara polskt inlägg om trädgården, känslor och saknaden då och då... Idag skriver jag om min blågula hem och hur mycket jag älskar den :)

Från youtube  kan ni höra en poetisk polsk sång om en trädgård... en källa... 




***

Obiecałam kilka postów wcześniej, że napiszę więcej po polsku... o moim ogrodzie i fotografowaniu...

Pięknie i sugestywnie o ogrodach pisze Megi... Tak ładnie nie potrafię, ale bardzo chcę się z wami podzielić moim ogrodem...

Niemal zawsze, kiedy myślę o ogrodzie towarzyszy mi stara piękna piosenka Jonasza Kofty. Była moim marzeniem o ogrodzie, gdy wokół straszył jedynie beton...






Kroplą pamięci, nicią pajęczą, zapachem bzu... 

Moje bzy w tym roku kwitły wyjątkowo długo i wyjątkowo pięknie. Te bzy przywołują wspomnienia, wywołują tęsknotę... 

To prawda, czasem tęsknię i ogromnie żałuję, że nasze, Polaków, drogi są tak ogromnie poplątane...
a czasem tak trudne, że jedynym wyjściem, aby żyć jest wieczna wędrówka... 


Była sobota, za oknem świt i Warszawa kaszlnęła miarowo... StenaLine zabrała mnie do innego ogrodu... Mojemu dziecku chciałam dać coś więcej niż tylko nadzieję... 
Mojemu dziecku tak naprawdę uratowałam życie, gdybym wahała się kilka tygodni dłużej, rak odniósłby zwycięstwo...
Moje dziecko, dorosłe dzisiaj, próbuje odnaleźć swój ogród, a ja kocham ten niebieskożółty i moje bzy.

Stokrotka polna zdobi mój trawnik, w jednym rogu między egzotycznymi magnoliami pozwoliłam zostać jak najbardziej dzikiemu ostowi, rumianek i maki polne kwitną sobie tam, gdzie się posieją, u stóp starej róży rośnie pietruszka i konwalie, inne róże tworzą kolorową mieszankę z lawendą i goździkami...

Niebieskie orliki i żółte maki  kwitną na zmianę z orlikami różowymi i różowymi tulipanami... 

Niezapominajki i naparstnice "rządzą się" same... 

Czosnek  niedźwiedzi kwitnie pod drzewami...

Wcześnie wiosną pojawiają się śnieżynki i tęcza krokusów i cały sezon coś tam sobie kwitnie i cieszy kolorami do ostatnich jesiennych astrów i pluskwicy, która czasem kwitnie nawet i w listopadzie i pachnie nieziemsko...

Dokupuję, dosiewam, dosadzam każdego roku coś innego. Czasem się uda, czasem trzeba trochę powalczyć. W tym roku czekam między innymi na maciejkę i roślinkę z rodziny psiankowatych, zwaną tu orchideą biedaków lub kwiatem motyli.

All you need is weed... jest mottem u Megi. 
Dziko rosnące rośliny z jakiegoś nieodgadnionego powodu nazwano chwastami... Jakże niesprawiedliwie...

Mój dumnie sterczący ost wzbudza różne reakcje..., ale w moim ogrodzie bzyczą bąki i pszczoły, osy mają swój dom, motyle i ważki tańczą całe lato, w stawku pomiędzy liljami mieszkają żaby i salamandry, jaszczurki zadziwiają moje koty, padalec łowi tu od czasu do czasu, a niemal w każdym krzaczysku i na drzewach mieszkają ptaki... Mam pełne ręce roboty w czasie wylęgów, bo moje kocury chętnie chrupnęłyby niejednego malucha... ;)

Chyba nigdy nie zaczęłabym fotografować, gdyby nie mój ogród...
Zachwyciły mnie bąki wiosną i to one  były moimi pierwszymi modelami...
Być może to z miłości do bąków zrodziła się miłość do zdję
ć.