b
-
Visar inlägg med etikett Szwecja. Visa alla inlägg
Visar inlägg med etikett Szwecja. Visa alla inlägg
fredag 18 oktober 2013
Tylko dla Was :)
Kajam się oj kajam i trochę wstydzę....! ;)
Dwa długie posty i tylko po szwedzku...
A wy kochani męczyliście się prawdopodobnie z googlem, by to jakoś odcyfrować i ogarnąć...
Megi miłe słowa sprawiły, że już szybciutko się poprawiam i ten jesienny post jest tylko dla Was, caluśki po polsku :)
Kiedy pisałam dwa poprzednie posty o jesieni, jesiennych smuteczkach, a potem o pociągach i ludziach spotykanych w podróży, towarzyszyła mi w myślach stara piosenka z Kabaretu (chyba) Starszych Panów albo to Powtórka z Rozrywki była...
tak czy inaczej tak mi sobie w myślach stukało o czasie, co sobie płynie tiktak tiktak całkiem banalnie...
A czas sobie płynie banalnie tik tak... tylko to pamiętam i melodię...
Deszcz stukał jesienny o szyby i tak całkiem melancholijnie się i sentymentalnie się porobiło w tych kroplach i jesiennych kolorach.
W takich chwilach tęsknię troszeczkę za Gdańskiem, za Warszawą i za Wrocławiem ...i za Trójką... i za teatrem... i za jesiennym wiatrem nad Bałtykiem... i chciałabym jeszcze raz pojechać w góry...
U mnie jesień w tym roku bardzo ciepła i piękna... kiedy to piszę nad morzem wisi księżyc jak wielka pomarańczowa kula.
Nie zdążę się jednak przygotować z aparatem, by to uchwycić (a telefonofoto to nie ja)... Obiecuję jednak, że jeśli jutro rano nie będzie padało, to pobiegnę nad morze. A jeszcze dzisiaj przygotuję aparat i statyw ;)
Megi, z tymi pociągami to masz rację, też mnie się nie raz "kiblowo" jechało, a jednak... mimo trudów, kradzieży (okradziono mie kiedyś obrzydliwie na trasie Gdynia-Warszawa) podróże były bardziej excytujące... a może to wiek ;)
W każdym razie dzisiaj nie wsiądziesz do pociągu byle jakiego..., bo cię natychmiast "namierzą"...
U mnie jesiennie, ale gorąco... politycznie gorąco. W przyszłym roku wybory i choć obiecywałam sobie, że nigdy więcej, to excytują mnie tutejsze zachowania polityków i ludzi... Czas pokaże :)
Kochani, dzięki za miłe słowa i odwiedziny...
U mnie już tak jest raz niebieskożółto, a raz białoczerwono... albo wszystko na raz... ale lubię moje niebieskożółte życie i mimo kropli jesiennych od czasu do czasu, nigdy nie żałowałam...
Prenumerera på:
Inlägg (Atom)